Włochy

Dzień 1

Wyjazd z miej­sca zbiór­ki w godzi­nach indy­wi­du­al­nie usta­la­nych w zależ­no­ści od regio­nu kra­ju.

Dzień 2

Przy­jazd do Orvie­to — to sto­sun­ko­wo jesz­cze mało zna­ne przez Pola­ków uro­kli­we mia­stecz­ko jakich wie­le we Wło­szech. Leży w regio­nie Umbria, nazy­wa­nym zie­lo­nym ser­cem Ita­lii. Orvie­to, oprócz nie­za­prze­czal­nych walo­rów tury­stycz­nych jest waż­ne, szcze­gól­nie z punk­tu widze­nia czło­wie­ka wie­rzą­ce­go-w miej­sco­wo­ści tej bowiem począ­tek swój bio­rą pro­ce­sje Boże­go Cia­ła.

W 1263 r. na piel­grzym­kę do Rzy­mu wyru­szył wąt­pią­cy w obec­ność Chry­stu­sa w Naj­święt­szym Sakra­men­cie pewien kapłan pocho­dzą­cy z Pra­gi — Piotr. Na pąt­ni­czym szla­ku zatrzy­mał się przy gro­bie św. Kry­sty­ny w Bol­se­nie, nie­opo­dal Orvie­to, by tam odpra­wić Mszę św. Kie­dy przy­stą­pił do roz­dzie­la­nia Komu­nii św., jed­na z Hostii zaczę­ła krwa­wić i popla­mi­ła leżą­cy na ołta­rzu kor­po­rał. Ks. Piotr zawi­nął Hostię w kor­po­rał, wło­żył do kie­li­cha i chciał powró­cić do zakry­stii, lecz w tym momen­cie kil­ka kro­pel krwi upa­dło na zie­mię. Kapłan stra­cił przy­tom­ność, zaś świad­ko­wie zda­rze­nia ujrze­li na kor­po­ra­le podo­bi­znę Chry­stu­sa, któ­rą utwo­rzy­ły śla­dy krwi. W tym cza­sie w pobli­skim Orvie­to prze­by­wał papież Urban IV. Posłał on więc on do Bole­sny swo­ich teo­lo­gów, któ­rzy potwier­dzi­li praw­dzi­wość cudu, zabra­li reli­kwię i powró­ci­li do Orvie­to. Powra­ca­ją­cym Ojciec Świę­ty wyszedł naprze­ciw, wziął kor­po­rał z Hostią i uka­zał go licz­nie zgro­ma­dzo­nym wier­nym. Ten wła­śnie moment, jak się uzna­je, dał począ­tek pro­ce­sjom Boże­go Cia­ła. Dla god­ne­go uczcze­nia reli­kwii wznie­sio­no zaś w Orvie­to gotyc­ką kate­drę ze spe­cjal­ną kapli­cą Kor­po­ra­łu góru­ją­ca nad całym mia­stecz­kiem -monu­men­tal­na gotyc­ka kate­dra z fre­ska­mi Luki Signo­rel­le­go, któ­re według nie­któ­rych bada­czy prze­wyż­sza­ją pod wzglę­dem arty­stycz­nym fre­ski Micha­ła Anio­ła z Kapli­cy Syk­styń­skiej.

Prze­jazd do Fiug­gi — w oko­li­ce Rzy­mu na obia­do­ko­la­cję i noc­leg.

Dzień 3

Po śnia­da­niu w hote­lu prze­jazd na zwie­dza­nie Rzy­mu.

Wszyst­kich zabyt­ków, jakie ofe­ru­je wiecz­ne mia­sto zwie­dzić w krót­kim cza­sie nie spo­sób. My pro­po­nu­je­my dro­gę śla­da­mi naszej kul­tu­ry chrze­ści­jań­skiej zaczy­na­jąc od Kolo­seum, gdzie w trak­cie walk urzą­dza­nych przez cesa­rza zgi­nę­ło tysią­ce chrze­ści­jan, dalej Pan­te­on – pogań­ską świą­ty­nię, któ­rą jako pierw­szą kon­se­kro­wał Kościół – tu znaj­dzie­my scho­dy, pocho­dzą­ce z pała­cu Pon­cju­sza Piła­ta, któ­ry­mi pro­wa­dzo­no Chry­stu­sa na sąd.

Spa­cer do kościo­ła San­ta Maria in Pal­mis, zna­ne­go jako kościół del Domi­ne Quo Vadis, gdzie – jak gło­si tra­dy­cja – św. Piotr pod­czas uciecz­ki przed prze­śla­dow­ca­mi doznał wizji zmar­twych­wsta­łe­go Chry­stu­sa, kolej­nym kościo­łem zwią­za­nym z tą waż­ną dla nas posta­cią jest kościół San Petro in Vin­co­li, gdzie w reli­kwia­rzu pod głów­nym ołta­rzem, znaj­du­ją się łań­cu­chy, któ­ry­mi spę­ta­no św. Pio­tra w cza­sie nie­wo­li.

Pro­po­nu­je­my tak­że zwie­dza­nie kata­kumb San Calii­sto- gdzie chrze­ści­ja­nie spo­ty­ka­li się by odpra­wiać obrzę­dy, modli­li się, cele­bro­wa­li cere­mo­nie pogrze­bo­we oraz wie­le innych cie­ka­wych miejsc.

Prze­jazd do hote­lu na obia­do­ko­la­cję i noc­leg.

Dzień 4

Śnia­da­nie w hote­lu, wyjazd na zwie­dza­nie Mon­te Cas­si­no.

Już sam wjazd na to słyn­ne wzgó­rze przy­spa­rza tury­stom nie­sa­mo­wi­tych wra­żeń. Momen­ta­mi ostre pod­jaz­dy po krę­tych i malow­ni­czych ser­pen­ty­nach oraz wspa­nia­łe wido­ki zapa­da­ją na dłu­go w pamięć. Dla nas Pola­ków jest jed­nak szcze­gól­nie bli­ski ser­cu – ze wzglę­du na usy­tu­owa­ny w pobli­żu cmen­tarz pol­skich żoł­nie­rzy, któ­rzy w cza­sie mili­tar­nych dzia­łań II woj­ny świa­to­wej pod dowódz­twem gen. Ander­sa, jako jedy­ni na świe­cie sztur­mo­wa­li zaję­ty przez hitle­row­ców klasz­tor. Dzia­ła­nia pol­skich wojsk oka­za­ły się sku­tecz­ne, oku­pio­ne  zosta­ły jed­nak życiem wie­lu wspa­nia­łych męż­czyzn. Z klasz­to­rem Mon­te Cas­si­no wią­że się żywot twór­cy zako­nu Bene­dyk­ty­nów- Św. Bene­dyk­ta. Wedle tra­dy­cji Bene­dykt z Nur­sji dotarł do Mon­te Cas­si­no mię­dzy 525 a 529 rokiem, już po poby­cie w Rzy­mie i w Sub­ia­co, gdzie zało­żył pierw­sze klasz­to­ry swo­je­go zako­nu. Misty­ka miej­sca kaza­ła Bene­dyk­to­wi zało­żyć w Cas­si­no kolej­ny klasz­tor i w nim osiąść. To wła­śnie Św. Bene­dykt jest twór­cą tzw. regu­ły bene­dyk­tyń­skiej kul­ty­wu­ją­cej ubó­stwo. Bra­cia do dziś sta­ra­ją się żyć wier­nie tej regu­le. Upra­wia­ją ogród­ki, żyją w ciszy i poko­rze. W klasz­to­rze może­my podzi­wiać  jedy­ne cudow­nie oca­la­łe z bom­bar­do­wa­nia  posą­gi Św. Bene­dyk­ta i Św. Scho­la­sty­ki oraz kolej­ny cud- oca­la­ły reli­kwiarz ze szcząt­ka­mi Świę­te­go. Po wspo­mnia­nym bom­bar­do­wa­niu budow­la klasz­to­ru nie oca­la­ła. Obiekt został zre­kon­stru­owa­ny i odbu­do­wa­ny.

Prze­jazd do hote­lu na obia­do­ko­la­cję i noc­leg.

Dzień 5

Po śnia­da­niu w hote­lu prze­jazd na dal­sze zwie­dza­nie Rzy­mu.

Waty­kan – obo­wiąz­ko­wa wyciecz­ka dla każ­de­go chrze­ści­ja­ni­na, zaczy­na­my od pla­cu Św. Pio­tra, gdzie znaj­du­je się impo­nu­ją­cych wymia­rów bazy­li­ka jesz­cze do nie­daw­na naj­więk­sza na świe­cie – jej budo­wę zapo­cząt­ko­wał cesarz Kon­stan­tyn, by uho­no­ro­wać miej­sce, w któ­rym kil­ka wie­ków wcze­śniej męczeń­ską śmier­cią zgi­nał Św. Piotr, Apo­stoł uzna­ny za pierw­sze­go papie­ża – tutaj pocho­wa­ny jest rów­nież Św. Jan Paweł II.

Prze­jazd na Pół­wy­sep Gar­ga­no do Ter­mo­li.

Prze­jazd do hote­lu na obia­do­ko­la­cję i noc­leg.

Dzień 6

Śnia­da­nie w hote­lu. Prze­jazd na zwie­dza­nie mia­sta.

Mia­stecz­ko San Gio­van­ni Roton­do leży w łań­cu­chu gór na połu­dnio­wej stro­nie Gar­ga­no u pod­nó­ża góry Castel­la­no. Jego topo­gra­ficz­ne poło­że­nie podob­ne do szwaj­car­skie­go kra­jo­bra­zu, urze­ka pięk­ną i cza­ru­ją­cą pano­ra­mą  tury­stów, piel­grzy­mów i wszyst­kich, któ­rzy przy­by­wa­ją tu po raz pierw­szy. Jest to tęt­nią­ce życiem cen­trum piel­grzym­ko­we zwią­za­ne z kul­tem Ojca Pio, styg­ma­ty­ka, kano­ni­zo­wa­ne­go 16 czerw­ca 2002r przez papie­ża Jana Paw­ła II.

W połu­dnio­wo-wschod­nim regio­nie Włoch zwa­nym Apu­lią, na górze Gar­ga­no, w mie­ście Mon­te Sant’Angelo, któ­ry sta­no­wi „ostro­gę” wło­skie­go buta znaj­du­je się jed­no z naj­słyn­niej­szych w Koście­le kato­lic­kim sank­tu­ariów ku czci świę­te­go Micha­ła Archa­nio­ła. Na szczy­cie góry wzno­si się jedy­na w swo­im rodza­ju bazy­li­ka. „Jest to naj­sław­niej­sza na całej Zie­mi kryp­ta św. Micha­ła Archa­nio­ła, w któ­rej obja­wił się on ludziom.” Piel­grzy­mie, pada­jąc pokor­nie na kola­na, uczcij tę ska­łę. Bowiem miej­sce, w któ­rym się znaj­du­jesz, jest świę­te” – pod­trzy­my­wa­na przez dwa anio­ły tabli­ca wita piel­grzy­mów scho­dzą­cych do gro­ty.

Prze­jazd do hote­lu na obia­do­ko­la­cję i noc­leg.

Dzień 7

Po śnia­da­niu w hote­lu prze­jazd na ciąg dal­szy zwie­dza­nia.

Prze­jazd do mia­stecz­ka Lan­cia­no, gdzie miał miej­sce pierw­szy potwier­dzo­ny cud eucha­ry­stycz­ny. W Sank­tu­arium prze­cho­wy­wa­ne są reli­kwie uwa­ża­ne za reli­kwie cia­ła i krwi Chry­stu­sa. Cud zda­rzył się w VIII stu­le­ciu w małym kościół­ku pod wezwa­niem świę­te­go Legon­cja­na. Z powo­du wąt­pli­wo­ści pew­ne­go mni­cha bazy­liań­skie­go w praw­dzi­wą obec­ność Pana Jezu­sa w Eucha­ry­stii- pod­czas odpra­wia­nia przez nie­go Mszy św., po doko­na­nej kon­se­kra­cji, hostia sta­ła się Cia­łem, a wino prze­mie­ni­ło się w żywą Krew krzep­nąc w pięć nie­rów­nych i roż­nych co do kształ­tu i wiel­ko­ści gru­dek.

W Mano­pel­lo w Sank­tu­arium Świę­te­go Obli­cza znaj­du­je się chu­s­ta sły­ną­ca wie­lo­ma łaska­mi, na któ­rej w cudow­ny spo­sób odbi­ło się Cier­pią­ce Obli­cze Jezu­sa pod­czas Jego dro­gi krzy­żo­wej. Sta­ło się to, gdy św. Wero­ni­ka poda­ła Jezu­so­wi chu­s­tę (welon), aby otarł twarz. Jezus za ten gest miło­ści, odbił na chu­ście Wero­ni­ki swo­je Świę­te Obli­cze.

Prze­jazd do miej­sco­wo­ści Mon­se­li­ce — w oko­li­ce Padwy na obia­do­ko­la­cję i noc­leg.

Dzień 8

Po Śnia­da­niu w hote­lu prze­jazd na zwie­dza­nie.

Padwa, jak więk­szość wło­skich miast jest zna­na przede wszyst­kim z kościo­łów. Ten naj­pięk­niej­szy to bazy­li­ka św. Anto­nie­go, wznie­sio­na w latach 1232–1307 w sty­lu romań­sko-gotyc­ko-bizan­tyj­skim, gdzie prze­cho­wy­wa­ne są reli­kwie patro­na, ale poza nią jest tu tak­że kil­ka innych pere­łek sakral­nej archi­tek­tu­ry. Jed­nym z naj­cie­kaw­szych jest Kościół Pustel­ni­ków  w Padwie. Usy­tu­owa­ny w pobli­żu zabyt­ko­we­go klasz­to­ru Pustel­ni­ków, któ­ry jest teraz  sie­dzi­bą Muzeum Miej­skie­go w Padwie. Nie mniej istot­nym jest Sank­tu­arium Mat­ki Bożej z Tes­sa­ra. Kościół ma nie­wiel­kie roz­mia­ry, a usy­tu­owa­ny jest malow­ni­czo w dużym obsza­rze zie­le­ni. Wnę­trze przy­cią­ga wier­nych, któ­rzy od lat piel­grzy­mu­ją do tego nie­po­zor­ne­go miej­sca, by poczuć spe­cy­ficz­ną atmos­fe­rę zjed­no­cze­nia i opie­ki mat­ki Bożej z Tes­sa­ra. Z kolei Sank­tu­arium-Bazy­li­ka Św. Anto­nie­go Padew­skie­go jest jed­nym z naj­waż­niej­szych  budyn­ków w Euro­pie, zarów­no archi­tek­to­nicz­nie, jak  i reli­gij­nie. Skła­da się z trzech budyn­ków, któ­re nało­ży­ły się na sie­bie i połą­czy­ły mię­dzy 1238 i 1310. Jego kon­struk­cja cha­rak­te­ry­zu­je się dosko­na­łym połą­cze­niem róż­nych sty­lów, takich jak romań­ski, gotyk,  bizan­tyj­ski, a tak­że wpły­wom  isla­mu poprzez dzwon­ni­ce.

Wyjazd w kie­run­ku Pol­ski.

Dzień 9

Powrót do kra­ju w godzi­nach połu­dnio­wych.

ZAPEWNIAMY:

- wygod­ny trans­port /autokar kla­sy LUX – kli­ma­ty­za­cja, DVD/

- poli­sa KL, opie­ka doświad­czo­ne­go pilo­ta

- bazę noc­le­go­wo-wyży­wie­nio­wą / 3 noc­le­gi w hote­lu *** Fiug­gi, 2 noc­le­gi *** w Ter­mo­li, 1 noc­leg ** w Mon­se­li­ce, 6 śnia­dań, 6 obiadokolacji/

UWAGA – Bile­ty wstę­pów, zesta­wy słu­chaw­ko­we opła­ty kli­ma­tycz­ne oraz opła­ty za prze­wod­ni­ków lokal­nych dodat­ko­wo płat­ne – ok. 60€/os

Cena doty­czy wyjaz­dów z Czę­sto­cho­wy, Kato­wic i oko­lic. W przy­pad­ku wyjaz­dów z innych miej­sco­wo­ści cena może ulec nie­znacz­nej zmia­nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *